W domu są teraz rodzice i mówią na przykład: "nie gadaj mi tu, bo wszystko słyszę i mnie to w pracy rozprasza". A dla dziecka to też jest trudne, żeby tak przy rodzicu, który jest cały czas w domu i nasłuchuje, odbywać konsultacje - dodaje. Kicińska zwraca uwagę, że młodzież potrzebuje ich z wielu różnych powodów. Własna matka wyrzuciła mnie z domu z tego powodu, że mam 20 lat i nie mam pracy. Dopiero co skończyłem jedną. Powiedziała, że jestem j*bany, żebym się wynosił i że skończę jak mój wujek alkoholik choć alkoholu w ogóle nie pije. Powiedziała że '' w poniedziałek pakuję manatki i spie*dalam''. Depresja lękowa charakteryzuje się napięciem, pobudzeniem psychoruchowym i poczuciem zagrożenia. Objawy depresji lękowej są podobne do objawów depresji, ale również obejmują złość, niepokój i niestabilne zachowanie. Depresja lękowa może być trudna do zdiagnozowania, ponieważ jej objawy mogą przypominać epizody manii lub Wówczas do czasu usamodzielnienia może ona przebywać w domu samotnej matki. Domy Samotnej Matki – województwo mazowieckie. Ośrodek dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "DOM" (jednostka prowadząca: Stowarzyszenie Pomocy i Interwencji Społecznej), ul. Walecznych 59, 03-926 Warszawa; tel. (22) 616 10 36; Depresja matki może mieć poważny wpływ na zdrowie psychiczne jej dzieci w przyszłości. Dlatego, jeśli ktoś jest rodzicem zmagającym się z depresją, warto skonsultować się z lekarzem w celu uzyskania odpowiedniej pomocy i zapobiegania potencjalnym negatywnym skutkom dla zdrowia psychicznego dzieci. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Ostatnio rozmawiałam z moją mamą o czasach, kiedy to ja byłam dwuletnim rozbrykanym Pączkiem. A ona młodą mamą, której życie zaczynało się powoli stabilizować po przewrocie wrześniowym, czyli moich narodzinach. Kiedy zapytałam ją o to, czy widzi podobieństwo w jej niegdysiejszym i moim teraźniejszym zachowaniu, skwitowała to tylko znajomym – „Kiedyś to były zupełnie inne czasy”. Kiedyś były inne czasy, serio. Rewolucja pod tytułem „pierwsze dziecko” odbywała się w bardziej sprzyjających warunkach. Jeżeli moja własna mama mówi mi o tym, że kiedyś żyło się łatwiej, wierzę jej w 100%. I wcale nie chodzi o to, czy komuna lepsza czy kapitalizm. Albo o to, czy lepiej w konserwatywnych, czy liberalnych klimatach. Wiesz o co chodzi? O to, co nam do głowy wkładają media (te stare i te nowe). O to, jak kształtują nasze pragnienia… Nie wierzysz mi? A proszę bardzo: 1. Figura z wybiegu Kiedyś nie było czegoś takiego, jak tłuszcz palmowy czy MOM w konserwie. Jadło się pewnie tyle samo co teraz, tylko że co innego. Obstawiam, że szło w cycki. Musiało iść :) Oprócz tego, samochód nie był czymś tak powszechnym. Nie trzeba było biegać na siłownię, bo siłownię to się miało, pokonując kilka kilometrów do pracy w tę i z powrotem. A przy tym wszystkim i tak nie było mody na wychudzone modelki z wybiegów. Dziewczyny miały piękne, zdrowe kształty i nie wiedziały co to cellulit. 2. Photoshop – wynalazek szatana Gwiazdy z okładek czasopism, modelki, ba! zdjęcia na Facebooku i Instagramie są już nawet obrabiane przez byle Kowalskiego… Kowalską w sumie, bo to wśród kobiet taka spinka na glejmor look. Ha! Wiesz, dlaczego czasem tęsknię za poprzednim telefonem? Bo w nowym nie ma opcji rozmywania twarzy podczas robienia zdjęć. Na mnie też to działa. Na każdą z nas! No bo skoro widzimy zdjęcie koleżanki, której nie widziałyśmy dwa lata i wygląda nagle jak milion dolarów… my też tak chcemy. Bo nie chcemy czuć się gorsze, prawda? 3. Kult posiadania Uuuu, tutaj mogłabym pisać, pisać i pisać. Bo nasza rzeczywistość jest jednym wielkim konsumpcjonizmem. Oglądamy megadrogie ciuchy w filmach i serialach, podglądamy życie gwiazd i chcemy tego samego. To już nie są czasy, w których coś co widzimy w telewizji, wydaje nam się odległe i nieosiągalne. Jest internet, możemy zaraz tego poszukać, zobaczyć, ile kosztuje. Możemy wziąć kartę kredytową i kupić to na raty. Jakoś się spłaci przecież. Po prostu będziemy więcej pracować. Na dom/mieszkanie też się weźmie kredyt. Na 30 lat… no bo chyba 30 lat to mamy zamiar pracować, prawda? I jednym podpisem fundujemy sobie wyrok więzienia na 30 lat… no ale jak inaczej, jak takie czasy? Gdzieś trzeba mieszkać, w coś dzieci ubrać… czymś trzeba do pracy dojechać. Wszystko kosztuje. No to pracujemy więcej, żeby zapewnić sobie i rodzinie godne funkcjonowanie. Tylko, że człowiek nie jest robotem. Nie można go zaprogramować. Prędzej czy później coś się zepsuje. Zdrowie najprawdopodobniej. Fizyczne albo psychiczne. 4. „Prawdziwe” facebook`owe życie No ale jak tu się nie zarzynać, skoro odpalając byle Facebooka czy Instagram, widzimy że nasi znajomi radzą sobie doskonale, mając sytuacje podobne do naszych? Na zdjęciach są zawsze uśmiechnięci, pokazują drogie telefony, samochody. Oni to pewnie nie na kredyt. Tylko my. No to dawaj i my kupimy jakiś fajny samochód. Rata 800 zł miesięcznie. Jakoś damy radę. I siup! Na tablicę facebook`ową fotkę z najnowszą bryką. I teraz ktoś inny ogląda Twoje zdjęcie i biegnie po kredyt, bo on też chce a przecież tak najłatwiej. Kasa, kasą. A co ze związkami międzyludzkimi? Tamta to ciągle pokazuje tylko zdjęcia z wyjazdów. Bez męża i dziecka… no bo taka praca. Ale się uśmiecha, więc pewnie jest tam szczęśliwa. A ta tutaj, proszę bardzo, szczęśliwa uśmiechnięta rodzina. Dziecko takie pogodne. Pewnie zawsze jest takie. Nie ma humorów, tak jak moje. No bo gdyby miało, to chyba nie byłoby uśmiechnięte na każdym zdjęciu? 5. Serialik na dokładkę? No to jak już taka matka załamie się nad swoją figurą, nad niedoskonałą twarzą, pokłóci się z mężem raz o brak pieniędzy, innym razem o brak czasu dla rodziny. Jej mąż w odwecie powie, że on pracuje, żeby ona mogła SIEDZIEĆ z dzieckiem w domu, mamy już komplet nieszczęścia. Z seksu nici, idzie dziewczyna nocą oglądać serial… przy prasowaniu, żeby nie było, bo jeszcze nie oszalała do reszty. I tak prasuje biedaczyna, i ogląda te współczesne historie kobiet takich jak ona, i… płacze. Bo nie ogląda w tych serialach miłości ponad wszystko i happy endu. Happy Endu nie ma, bo ciągle ktoś się zdradza, ktoś rozwodzi, dzieci psują związki albo związki psują dzieci. Serialowe żony są zazdrosne o ładne, zgrabne, młode dziewczyny z pracy męża, po czym okazuje się, że źle trafiały, bo mąż zdradzał je z najlepszą przyjaciółką… bla bla bla. W dzisiejszych czasach o spadki nastrojów czy depresję nie trzeba się specjalnie prosić. Takie właśnie depresyjne czasy nastały. Wszystko przez to, że chcemy więcej i lepiej. Bo wydaje nam się, że tylko my nie mamy tak, jak mają nasi znajomi na Fejsie czy gwiazdy w serialach. A depresja czeka cierpliwie pod drzwiami i wypatruje chwili, w której te drzwi jej otworzysz. I jak złodziej zaczyna Ci wszystko w domu demolować a Ty… nie masz siły nawet sprzątać… Na koniec mam dla Ciebie film. Który pomimo tego, że pokazuje naszą smutną rzeczywistość, prawdopodobnie sprawi, że podniesiesz wysoko głowę i powiesz do samej siebie: „Jestem ponad tym wszystkim. Nie dam się zmanipulować.” KLIKNIJ I OBEJRZYJ NA FACEBOOKU. fot. Fotolia Skąd się bierze depresja? Depresje są najczęściej spotykanym zaburzeniem psychicznym. Badania epidemiologiczne wskazują, że cierpi na nie około 10% ogólnej populacji, jednak aż dwukrotnie więcej kobiet niż mężczyzn. Przyczyny tak istotnej różnicy nie są w pełni wyjaśnione – ważną rolę odgrywają tu czynniki hormonalne, genetyczne i psychospołeczne. Przyczyny wystąpienia depresji są dość złożone. Mogą to być czynniki psychologiczno-społeczne (stresy, żałoba, rozstanie, utrata pracy, pozycji społecznej, kryzys rodzinny, finansowy, kalectwo), czynniki somatyczne (choroba, zwłaszcza ciężka i przewlekła, stosowanie niektórych leków). Depresja może się też pojawić bez uchwytnej przyczyny – jest to tak zwana depresja endogenna, u której podłoża leżą czynniki dziedziczne (wrodzona skłonność do zaburzeń depresyjnych). U wielu osób chorujących czynniki te mogą współistnieć. Jakie są objawy depresji? Niezależnie od przyczyny, objawy depresji są podobne: przygnębienie, apatia, niemożność odczuwania radości („nic nie cieszy”), zmniejszenie napędu i aktywności, zaburzenia rytmów biologicznych (bezsenność lub, rzadziej, senność nadmierna), lęk, utrata wagi. Nasilenie objawów w znaczny sposób utrudnia lub nawet uniemożliwia codzienne funkcjonowanie. Szczególne natężenie depresji występuje u kobiet w wieku rozrodczym, także przy stosowaniu antykoncepcji czy leczeniu niepłodności. Zaburzenia nastroju typowe dla kobiet to: zaburzenia przedmiesiączkowe, depresje okresu ciąży i poporodowe oraz zaburzenia nastroju związane z menopauzą. Przedmiesiączkowe zaburzenia nastroju Zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS) występuje u ponad 75% kobiet. Opisano 100 objawów somatycznych i psychicznych tego zaburzenia, obrzęki, bóle głowy, zmienność nastroju, drażliwość czy napięcie. Objawy pojawiają się w tygodniu poprzedzającym menstruację i ustępują zaraz po jej zakończeniu. Większość kobiet nie ma poważniejszego problemu z tymi objawami i dobrze sobie z nimi radzi. Zwykle nie ma potrzeby leczenia farmakologicznego. Zaleca się zmianę diety (ograniczenie soli, tytoniu, alkoholu, kawy i czekolady), regularne ale umiarkowane ćwiczenia fizyczne, relaksację. Należ podawać witaminy (B6, E) oraz minerały (wapń, magnez). Przedmiesiączkowe zaburzenie dysforyczne (PMDD) dotyka 3-8% kobiet. Są to stany, w których kobiety nie radzą sobie, często poszukują pomocy specjalisty. Poza typowymi objawami przedmiesiączkowymi dodatkowo pojawia się przygnębienie lub drażliwość, napięcie, lęk czy chwiejność emocjonalna, często zaburzające kontakty domowe i zawodowe, zakłócające codzienne funkcjonowanie oraz relacje z ludźmi. W powstawaniu choroby dużą rolę odgrywają zmiany stężenia hormonów płciowych. Leczenie zachowawcze, jak w zespole przedmiesiączkowym, jest niewystarczające. Należy je wspomagać lekami przeciwdepresyjnymi, a czasem terapią hormonalną. Depresje w ciąży i poporodowe Znane są od stuleci, wiążą się najczęściej z okresem połogu. W znacznej mierze mamy tu do czynienia z kontynuacją wcześniej występujących zaburzeń nastroju. Znaczenie ma też stres psychologiczny jakim jest ciąża i poród oraz to, że po porodzie obserwuje się fizjologiczny spadek hormonów żeńskich. Dodatkowym obciążeniem mogą być czynniki społeczno-ekonomiczne (brak wsparcia ze strony rodziny, zwłaszcza męża, złe relacje w rodzinie, trudna sytuacja zawodowa), cechy osobowości (lękliwość, obsesyjność), picie alkoholu, niedożywienie oraz problemy w poprzednich ciążach. Depresje w czasie ciąży Wbrew powszechnej opinii objawy depresyjne u kobiet w ciąży występują dość często (30%). Pojawiają się na początku ciąży, ustępują w drugim trymestrze, nasilają ponownie przed porodem. Zwykle zapowiadają depresję po porodzie. Przygnębienie poporodowe – postpartum blues Występuje u 80% kobiet, objawy pojawiają się kilka dni po porodzie (w 5-ej dobie mają miejsce największe wahania hormonalne), trwają do 14 dni. Objawy są łagodne, nie zaburzają w sposób istotny funkcjonowania kobiet. Z zasady nie wymagają leczenia, często pozostają nie rozpoznawane, czasami przechodzą w depresję poporodową. Depresja poporodowa Dotyczy 10-15% kobiet. Objawy narastają w ciągu miesiąca po porodzie. Mają istotny wpływ na funkcjonowanie całej rodziny oraz kształtowanie się relacji matka – dziecko. Podobny przebieg ma depresja po poronieniu lub aborcji. Niezbędna jest wówczas pomoc psychoterapeuty, ponieważ leki przeciwdepresyjne stosuje się tylko wtedy, gdy ryzyko choroby i jej następstw dla matki i dziecka przewyższa ryzyko farmakoterapii. Zaburzenia nastroju związane z menopauzą Związki zaburzeń nastroju z menopauzą są niepodważalne. 40% kobiet uznaje menopauzę za problem, a około 30% kobiet w okresie okołomenopauzalnym choruje na depresję. Zagrożenie chorobą wzrasta w okresie 5 lat poprzedzających menopauzę. Przyczyny są niejasne, podkreśla się obniżanie się stężenia estrogenów (hormonalna terapia zastępcza poprawia nastrój) oraz rolę czynników psychologiczno-społecznych. Dodatkowymi czynnikami ryzyka są: choroby somatyczne, występowanie depresji w przeszłości, terapie hormonalne, menopauza pooperacyjna. Pomoc specjalistyczna polega na odpowiedniej edukacji, psychoterapii, zastosowaniu hormonalnej terapii zastępczej czy leków przeciwdepresyjnych. Wskazane są także umiarkowane ćwiczenia i relaksacja. Skutki depresji Należy podkreślić, że każda depresja jest chorobą groźną i powinna być leczona. Konsekwencje tej choroby mogą być bardzo poważne. Najpoważniejszą jest podjęcie próby samobójczej. Oprócz tego, depresja może doprowadzić do znacznych trudności zawodowych oraz zniszczenia relacji małżeńskich i rodzicielskich. Objawy towarzyszące depresji doprowadzają do niezdolności radzenia sobie z obowiązkami rodzinnymi i zawodowymi, mogą spowodować zwykłe nieporozumienia rodzinne lub całkowite rozbicie rodziny. U kobiet w okresie choroby szczególnie zaburzona jest komunikacja, występuje nadmierna ustępliwość i zależność od partnera, problemy seksualne, poczucie winy, nieuzasadnione pretensje i brak czułości. Depresja stanowi zagrożenie dla nawet silnych związków, powoduje rozpad słabszych małżeństw. Jak depresja matki wpływa na dziecko? Depresja matki ma głęboki wpływ na dzieci. Kobiety zapadające na depresję często odnoszą się agresywnie do swoich dzieci, nie mogąc na przykład znieść ich głośnego zachowania oraz męczą się stałą kontrolą nad nimi. Choroba matki może mieć wpływ na słabe osiągnięcia dziecka w szkole i poza nią, u wielu dzieci matek chorych na depresję obserwuje się zaburzenia psychiczne. Szczególnie krytycznym okresem dla relacji matka – dziecko jest okres poporodowy. Podjęcie leczenia powoduje poprawę relacji rodzinnych, sprawności zawodowej oraz dysfunkcji społecznych. Problemem jest to, że niewiele osób z depresją trafia pod opiekę medyczną. A jeśli nawet trafią, u połowy z nich nie udaje się rozpoznać choroby i pozostają one bez odpowiedniego leczenia. Nie mówiąc już o skierowaniu na konsultację psychiatryczną. A „branie się w garść”, wyjazd na urlop, łykanie witamin i środków wzmacniających depresji nie wyleczy. Zobacz też:Jak rozpoznać anhedonię? Jak leczyć depresję? Autor: dr n. med. Dariusz Wasilewski, specjalista psychiatra. Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem! Fot: monkeybusinessimages / Depresja u dzieci i młodzieży to coraz powszechniejsze zjawisko. Często trudno ją zdiagnozować, gdyż objawy mogą znacznie różnić się od obserwowanych w późniejszym wieku. Nie należy jednak lekceważyć żadnych symptomów, ponieważ konsekwencje choroby mogą być dużo poważniejsze niż u dorosłych. Depresja to zaburzenie psychiczne charakteryzujące się długotrwałym obniżeniem nastroju oraz połączonymi z nim objawami psychicznymi i somatycznymi. Współcześnie choroba stała się problemem cywilizacyjnym, dotykając coraz więcej osób dorosłych. Przez wiele lat sądzono, że zaburzenie to nie występuje u dzieci i młodzieży. Według obecnego stanu wiedzy na depresję cierpi 1% przedszkolaków, 2% uczniów do 12. roku życia i co piąty nastolatek. Depresja u dzieci i młodzieży – problemy diagnostyczne Symptomy depresji dziecięcej bywają niecharakterystyczne i przypominają przejawy innych zaburzeń psychicznych lub dolegliwości somatycznych. Diagnozę utrudnia także fakt, że depresja u dzieci i młodzieży najczęściej współwystępuje z innymi problemami – zaburzeniami lękowymi, ADHD, anoreksją, używaniem środków psychoaktywnych. Łatwo pomylić ją także z zachowaniami i emocjami charakterystycznymi dla okresu pokwitania, które z wiekiem ustępują samoistnie. Należy pamiętać, że najmłodsi nie tylko nie są w stanie samodzielnie zadbać o siebie, ale też najczęściej nie potrafią adekwatnie zwerbalizować swoich problemów i stanów emocjonalnych. Dlatego opiekunowie powinni często rozmawiać z dzieckiem o jego samopoczuciu i zachowywać czujność, jeśli przez dłuższy okres ma problemy z codziennym funkcjonowaniem w domu, szkole czy w grupie rówieśniczej. Jak rozpoznać depresję u dziecka? Dowiesz się tego z naszego filmu Zobacz film: Depresja u dziecka - jak ją rozpoznać? Źródło: Dzień Dobry TVN. Objawy depresji u dzieci i młodzieży Najczęściej spotykane objawy depresji u młodzieży i dzieci to: obniżenie nastroju, które – choć może przybierać formę smutku i apatii – najczęściej przejawia się drażliwością, złością, wrogością wobec otoczenia, uogólniony lęk, spadek aktywności – niechęć do podejmowania codziennych obowiązków, odmawianie chodzenia do szkoły, a nawet porannego wstawania, zaniedbanie higieny osobistej, pesymistyczny obraz rzeczywistości, negatywna samoocena, nadmierne poczucie winy, nadwrażliwość na krytykę, utrata zdolności radowania się, znudzenie, zaprzestanie ulubionych aktywności, ograniczenie zainteresowań i kontaktów z rówieśnikami, zaburzenia aktywności psychoruchowej – spowolnienie lub nadmierne pobudzenie, czynności kompulsywne (np. obgryzanie paznokci), trudności z koncentracją, zapamiętywaniem, pogorszenie wyników w nauce, nieprzestrzeganie zasad (wagary, ucieczki z domu), podejmowanie nieprzemyślanych, ryzykownych działań, stosowanie substancji psychoaktywnych, dolegliwości somatyczne (np. bóle głowy, kołatania serca, nocne moczenie) niewynikające z innej choroby, działania autoagresywne (np. samookaleczenia), myśli lub próby samobójcze. Czy depresja to już problem społeczny? Zobacz nasz film i poznaj opinię eksperta Zobacz film: Depresja jako problem społeczny. Źródło: Dzień Dobry TVN. Przyczyny depresji u dzieci i młodzieży Depresja dziecięca może rozwinąć się na skutek uwarunkowań genetycznych, hormonalnych lub zaburzeń neuroprzekaźnictwa. Najczęściej jednak u jej podłoża znajdują się czynniki środowiskowe, takie jak: dysfunkcyjne więzi z opiekunami (brak wsparcia, zainteresowania lub nadmierna kontrola, psychiczne lub fizyczne wykorzystywanie, nieobecność jednego z rodziców spowodowana np. rozwodem), trudna sytuacja rodzinna (choroby, konflikty, uzależnienia, przemoc, problemy materialne, społeczna izolacja rodziny), traumatyczne wydarzenia (śmierć członka rodziny, przemoc w szkole), nadmierne obarczenie stresem lub odpowiedzialnością, odrzucenie przez grupę rówieśniczą, zawody miłosne, niepowodzenia w nauce lub innych dziedzinach aktywności. W okresie dojrzewania na samopoczucie nastolatka wpływają dodatkowo: zmiany hormonalne, problemy z akceptacją zmieniającego się ciała, dylematy związane z określeniem własnej tożsamości i systemu wartości, pierwsze samodzielne wybory, podejmowanie nowych ról społecznych. Kryzys ten nazywany jest często depresją młodzieńczą. Uznaje się go za normalny etap rozwoju. Może on jednak pogłębić istniejące już zaburzenia depresyjne lub – w przypadku występowania innych czynników sprzyjających depresji – stać się ich początkiem. Zobacz nasz film i dowiedz się jakie są pierwsze objawy depresji Zobacz film: Jakie są pierwsze objawy depresji? Źródło: 36,6. Leczenie depresji u dzieci i młodzieży Dziecięca postać depresji zwiększa ryzyko wystąpienia podobnych zaburzeń w przyszłości i może mieć szereg negatywnych, trudnych do odwrócenia skutków. Wpływa na jakość funkcjonowania młodego człowieka w późniejszym, dorosłym życiu, np. jego umiejętność budowania relacji czy szanse na zawodowy rozwój. Często prowadzi do chorób somatycznych, a nawet samobójstwa. Dlatego bezwzględnie wymaga leczenia. Dziecku w depresji pomóc powinno przede wszystkim najbliższe otoczenie – rodzina, nauczyciele. Ich rolą jest okazanie choremu zainteresowania, zrozumienia, wsparcia, zapewnienie mu optymalnych warunków dalszego rozwoju. Drugim krokiem jest psychoterapia. Wybór jej metod następuje po konsultacji psychologicznej lub psychiatrycznej i uzależniony jest od konkretnej sytuacji. Specjalista może zaproponować zajęcia indywidualne lub grupowe, prowadzone w nurcie poznawczo- behawioralnym lub psychodynamicznym. Zazwyczaj kładzie przy tym nacisk na zaangażowanie w terapię najbliższej rodziny chorego. Ze względu na niedojrzałość ośrodkowego układu nerwowego farmakoterapię u młodych pacjentów rozważa się w ostatniej kolejności. Wskazana jest w przypadku nasilenia objawów utrudniających codzienne funkcjonowanie lub uniemożliwiających podjęcie innych oddziaływań terapeutycznych. Zaleca się ją także w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia chorego (objawów psychotycznych, autoagresji, prób samobójczych). Najczęściej stosowanymi w tej grupie wiekowej pacjentów lekami przeciwdepresyjnymi są preparaty z grupy inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny. Leczenie depresji dzieci i młodzieży odbywa się zwykle w poradniach zdrowia psychicznego lub ośrodkach dziennego pobytu. Niekiedy jednak niezbędna jest hospitalizacja na dziecięcych oddziałach psychiatrycznych. Zobacz nasz film i dowiedz się na czym polega leczenie depresji Zobacz film: Jak leczyć depresję? Źródło: Dzień Dobry TVN. Czy artykuł okazał się pomocny? U chorych, którzy spędzili dwa tygodnie bez wychodzenia z dom, nasiliły się objawy depresji. Sytuację pacjentów lekarze monitorowali z pomocą smartfonów. Ponad 264 miliony ludzi na świecie cierpi na depresję, w Polsce ponad 1,5 mln osób. Objawy depresji mogą się zmieniać, a ich ocena opiera się w dużej mierze na informacjach dostarczanych przez pacjenta podczas spotkań z lekarzami. Wykorzystanie nowych technologii może przynieść przełom w leczeniu. Co to jest depresja? Depresja to nie jest chwilowy smutek czy kaprys, a choroba, którą należy leczyć – wskazują lekarze. Bywa przyczyną niezdolności do wykonywania zawodu, a nawet może stanowić przeszkodę w wykonywaniu codziennych czynności. Objawy depresji mogą różnić się i zależą od wielu czynników. Jak był cel i jak przebiegało badanie? Badanie prowadzone było przez zespół specjalistów, pod kierunkiem prof. Matthew Hotopfa, specjalisty ds. Technologii badawczych w Janssen Pharmaceutica w Stanach Zjednoczonych. Wzięli w nim udział lekarze, naukowcy, inżynierowie i bioinformatycy z całego świata. Celem badania było stwierdzenie, w jaki sposób nowe technologie, w tym smartfony mogą pomóc w śledzeniu i zapobieganiu objawom depresji, epilepsji i stwardnienia rozsianego. Naukowcy zebrali dane od 164 uczestników badania, którzy zostali zrekrutowani do projektu. Korzystając z danych geolokalizacyjnych uzyskanych z używanych przez nich smartfonów i innych urządzeń, badacze byli w stanie określić ilość czasu spędzonego przez każdego z uczestników w domu i zbierać informacje o ich stanie zdrowia. Jakie są wnioski z badania? Okazało się, że ci, którzy spędzili więcej czasu w domu w ciągu 2 – tygodniowego okresu badania, zgłaszali poważniejsze objawy depresji, od tych którzy wychodzili z domu. Dalsze analizy wykazały, że osoby starsze i bardziej dotknięte depresją spędzały więcej czasu w domu również w czasie poprzedzającym badanie. Związek między czasem spędzonym w domu a nasileniem objawów był silniejszy w dni powszednie niż w weekendy. Postępy w technologiach cyfrowych pozwolą naukowcom i klinicystom na uzyskiwanie ciągłych danych na temat codziennej aktywności i kondycji fizycznej chorych osób. Dzięki tym danym będą w stanie szybko reagować na przykład na zmiany samopoczucia chorych na depresję i aplikować im skuteczne leczenie. Czytaj też:Najlepsze naturalne suplementy na objawy niepokoju i lęku Źródło: Neuroscience News Depresja maskowana to specyficzny rodzaj zaburzeń depresyjnych, które dają mało charakterystyczne objawy, różniące się od klasycznych symptomów tej choroby. Mogą to być różnego rodzaju bóle, lęki, fobie, natręctwa, problemy z układem krążenia, zaburzenia odżywiania, skłonność do używek. Z powodu nieswoistych objawów depresja maskowana często jest mylona ze schorzeniami somatycznymi i błędnie leczona. Spis treściDepresja maskowana – objawyDepresja maskowana – diagnozaDepresja maskowana – leczenie Depresja maskowana niekiedy określana jest mianem „depresji bez depresji” – to dlatego, że daje symptomy zupełnie niekojarzone ze stereotypowym wyobrażeniem tej choroby. Bóle głowy, napięcie mięśni, świąd skóry, skoki ciśnienia, jadłowstręt, utrata wagi – zarówno pacjenci, jak i lekarze łączą podobne objawy z chorobami somatycznymi i próbują zwalczyć je za pomocą tabletek przeciwbólowych, leków czy diety. Tymczasem mogą to być „maski”, pod którymi ukrywa się rzeczywisty powód złego samopoczucia, czyli depresja. Poradnik Zdrowie: depresja w społeczeństwie Depresja maskowana – objawy O depresji potocznie mówi się jako o chorobie duszy i najczęściej diagnozuje się ją na podstawie zaburzeń mających związek ze sferą psychiczną, takich jak obniżony nastrój, brak motywacji, apatia, niskie poczucie wartości, bezsenność. W przypadku depresji maskowanej podobne oznaki zazwyczaj nie występują lub występują w niewielkim stopniu. Zamiast nich na pierwszy plan wysuwają się objawy ze strony ciała zwane „maskami”. Specjaliści wyróżniają 5 rodzajów masek: maski bólowe – symptomem depresji jest wówczas ból różnego pochodzenia, najczęściej głowy, ale może dotyczyć też mięśni (pleców, karku, barków, ramion), narządów płciowych, konkretnych nerwów (np. kulszowego), a nawet serca – wówczas łatwo pomylić depresję z chorobą wieńcową lub zawałem; maski wegetatywne i psychosomatyczne – dotyczą rozmaitych sygnałów ze strony ciała takich jak swędzenie skóry, zespół niespokojnych nóg, problemy z trawieniem (nudności, zaparcia, kolki), kołatanie serca, skoki ciśnienia. Mogą też objawiać się pod postacią zmian w naturalnych cyklach funkcjonowania organizmu, np. zaburzeniach cyklu miesiączkowego u kobiet, zaburzeniach popędu płciowego. Możliwe są również zawroty głowy, problemy z pamięcią, koncentracją, przyswajaniem informacji; maski psychopatologiczne – są to objawy charakterystyczne dla chorób o podłożu psychicznym, np. zaburzenia lękowe (lęk przewlekły lub ataki paniki), fobie i natręctwa (zwłaszcza agorafobia, jadłowstręt); maski behawioralne – mają związek ze zmianą zachowania lub przyzwyczajeń, poprzez które osoba chora chce zagłuszyć depresyjne stany umysłu. Dotyczy to zarówno uzależnienia od alkoholu, leków czy narkotyków, jak i codziennych rytuałów odwracających uwagę od choroby, np. objadania się czy zakupoholizmu; zaburzenia rytmów okołodobowych – dotyczą problemów z regularnym funkcjonowaniem organizmu w dzień i w nocy. Mogą objawiać się pod postacią trudności z zasypianiem, bezsenności w nocy lub nadmiernej senności w dzień. Szacuje się, że depresja maskowana występuje wśród ludzi 3 razy częściej niż klasyczna odmiana tej choroby. Mimo to diagnozuje się ją bardzo rzadko. Na rozwój tego rodzaju depresji najbardziej narażone są kobiety między 20 a 30 rokiem życia. U starszych osób częściej obserwuje się występowanie faz klasycznej postaci depresji na przemian z fazami depresji maskowanej. Depresja maskowana – diagnoza Diagnoza depresji maskowanej jest bardzo trudna, ponieważ jej objawy „udają” symptomy innych popularnych chorób somatycznych, a do tego są mało wyraziste. Bóle głowy łatwo wziąć za oznakę nawracającej migreny, bóle mięśni czy nerwów często łączy się z dyskopatią, bóle serca z chorobą wieńcową, zaburzenia trawienia z zespołem jelita drażliwego itd. Chorzy zanim zostaną skierowani do psychiatry zazwyczaj leczą się miesiącami, a nawet latami na schorzenia, których w rzeczywistości nie mają. Podejrzenie depresji zachodzi dopiero wówczas, gdy zlecane badania nic nie wykazują, a przepisane leki nie powodują poprawy samopoczucia. Niestety, z uwagi na złożony obraz kliniczny depresji maskowanej, jej diagnoza musi być poprzedzona niezbędnymi badaniami, które wykluczą chorobę somatyczną. Depresja maskowana – leczenie W leczeniu depresji maskowanej stosuje się takie same leki jak w przypadku typowej odmiany tej choroby, czyli antydepresanty. Ich doborem zajmuje się lekarz psychiatra, który przy przepisywaniu danego środka bierze pod uwagę rodzaj oraz nasilenie objawów u konkretnego pacjenta oraz jego stan zdrowia. Uzupełnieniem terapii farmakologicznej może być psychoterapia indywidualna lub grupowa, która przyspiesza proces leczenia i zmniejsza ryzyko nawrotu choroby. Kurację antydepresantami warto podjąć jak najszybciej, szczególnie u osób, które w przeszłości wykazywały skłonność do stanów depresyjnych lub mają za sobą epizody tej choroby. Niepodjęcie terapii może skutkować rozwinięciem się zaawansowanej formy depresji z wszystkimi typowymi dla niej objawami. Test: Czy masz depresję? Pytanie 1 z 12 1. Czy od dłuższego czasu towarzyszy ci uczucie smutku i przygnębienia? nie tylko czasami od 2 tygodni powyżej 2 tygodni

depresja matki siedzacej w domu